Wednesday, May 28, 2008
28 maja 2008
Dzień jak co dzień. Różnica - Ryga. Zresztą co to za różnica. Za oknem tak jak wszędzie jakaś pogoda, jacyś ludzie, jakieś samochody. No właśnie wcale nie jakieś samochody ale ważne jakie. Wczoraj oglądaliśmy hondę accord. Miała być CRV ale z wiadomych powodów nie będzie. Decyzje mieliśmy podjąc rok temu ale co to rok w dziejach ludzkości. A nasze stare autko jeszcze przecież jeździ. W Polsce dużo się dzieje. Nie wiem czy złego czy dobrego bo nawet nie pytam. W piątek lecę to się okaże. Ale tak naprawdę nie chcę lecieć. Dobrze mi tu. Dopiero dziś się sama przed sobą przyznałam. Życie jest tu proste. Dla mnie. A tam. Ciągły stres i walka o lepsze jutro. Ale przecież sama wybrałam.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment