Tuesday, January 3, 2012

2011 i co dalej

Odpowiedź przyszła dziś sama. Wystarczyło wyłączyć przycisk "myślenie". Po kilkudniowym zastanawianiu się nad wracającym zdaniem "największy sukces diabła to przekonanie ludzi że go nie ma" i pytaniem "Dlaczego Bóg pozwala na nieszczęścia na przykład choroby dzieci". Tak poprostu. Przyszło mi uwierzyć, że jednak diabeł (wolę go nazywać zło) istnieje. I że to ono powoduje wszelkie nieszczęścia. Jako odwieczna walka dobra ze złem. Jako chęć odwócenia ludzi od Boga. A reakcją Boga jest próba naprawy. I tak stało się jasne dlaczego pytania w stylu "Boże dlaczego mi to zrobiłeś" nie mają sensu...

No comments: